Tak, jeden duży wierzyciel może zablokować przyjęcie układu według zwykłych zasad głosowania, ale nie ma automatycznego prawa weta. Liczy się nie jego udział w całym zadłużeniu firmy, tylko wartość wierzytelności uwzględniona przy głosowaniu, ważne głosy pozostałych wierzycieli i — jeśli przewidziano grupy — wynik w odpowiedniej grupie. Dlatego restrukturyzacja firmy z doradcą powinna obejmować przeliczenie kilku wariantów wyniku jeszcze przed wysłaniem kart do głosowania.
Najprostszy sygnał ostrzegawczy jest taki: gdy wierzyciel oddający ważny głos przeciw ma ponad jedną trzecią wartości wierzytelności głosujących w danym liczeniu, pozostali nie uzbierają wymaganych dwóch trzecich, nawet jeśli wszyscy zagłosują za. To wniosek dla podstawowej większości kapitałowej, nie rozstrzygnięcie każdej sprawy. Przy podziale na grupy dochodzą osobne obliczenia i szczególne przesłanki przyjęcia układu mimo sprzeciwu niektórych grup.
Kiedy sprzeciw największego wierzyciela naprawdę blokuje układ
Co do zasady, zgodnie z art. 119 Prawa restrukturyzacyjnego, za przyjęciem układu muszą zagłosować jednocześnie: więcej niż połowa wierzycieli, którzy oddali ważny głos, oraz wierzyciele reprezentujący co najmniej dwie trzecie sumy wierzytelności przysługujących głosującym. To dwie oddzielne większości: osobowa i kapitałowa. Trzech drobnych wierzycieli może wygrać liczbą głosów, a przegrać wartością długu.
Próg blokujący wynika z tego rachunku, a nie ze szczególnego uprawnienia dużego wierzyciela. Jeżeli jego głos przeciw przekracza jedną trzecią wartości ważnie głosujących, za układem może przypaść mniej niż dwie trzecie. Przy dokładnie jednej trzeciej głosów wartościowych przeciw pozostali mogą osiągnąć próg, jeśli wszyscy ważnie głosują za i jest też wymagana większość osobowa. Nie wystarczy więc wiedzieć, że bank posiada „40% długu firmy”: część wierzytelności może nie dawać prawa głosu, być sporna, mieć inną kwotę uwzględnianą przy głosowaniu albo nie wejść do mianownika, jeśli nie oddano ważnego głosu.
Praktyczna decyzja: nie uznawaj układu za przegrany ani wygrany na podstawie samego salda największego wierzyciela. Najpierw ustal, ile wynosi jego prawidłowo liczony głos wobec innych ważnie oddanych głosów.
Matematyka bez skrótów: przykład 40, 20, 20, 20
Załóżmy wyłącznie na potrzeby przykładu, że czterech wierzycieli może głosować bez podziału na grupy. Ich wierzytelności przyjęte do liczenia głosów mają wartości 40, 20, 20 i 20 umownych jednostek. Trzej mniejsi wierzyciele popierają układ. Nie są to dane z rzeczywistego postępowania.
| Zachowanie wierzyciela z 40 jednostkami | Głosy osób za | Wartość głosów za | Wniosek według podstawowych progów |
|---|---|---|---|
| Głosuje przeciw | 3 z 4 ważnie głosujących | 60 ze 100, czyli 60% | Większość osobowa jest, ale brakuje dwóch trzecich wartości — układ nie przechodzi zwykłą ścieżką. |
| Głosuje za | 4 z 4 | 100 ze 100 | Oba progi są osiągnięte w tym uproszczonym przykładzie. |
| Nie oddaje ważnego głosu, pozostali głosują za | 3 z 3 ważnie głosujących | 60 z 60, czyli 100% | W tym liczeniu progi większości są osiągnięte; trzeba jeszcze sprawdzić wymogi danego trybu. |
Ostatni wiersz nie oznacza, że bierność jest głosem za albo że warto namawiać wierzyciela do niegłosowania. Zmienia się mianownik, bo przepis o większości odnosi się do wierzycieli głosujących. Osobno trzeba ustalić, kto był uprawniony, czy głosy są ważne i czy zostały spełnione pozostałe warunki procedury. Na zgromadzeniu wierzycieli ustawa przewiduje m.in. uczestnictwo co najmniej jednej piątej uprawnionych do głosowania; tych wymogów nie wolno mylić z większością potrzebną do przyjęcia układu.
To rozróżnienie jest ważniejsze niż ogólne stwierdzenie „wierzyciel ma 40% długu”. Jeśli inni wierzyciele nie oddadzą głosu, jego udział w wartości głosów ważnie oddanych może wzrosnąć. Jeśli nie zagłosuje on sam, udział ten może spaść do zera. W każdym wariancie trzeba przeliczyć od nowa zarówno liczbę głosujących, jak i wartość ich głosów.
Jak doradca sprawdza wagę kluczowego wierzyciela przed głosowaniem
Doradca restrukturyzacyjny nie zaczyna od pytania, czy bank „będzie przychylny”. Najpierw ustala, jaką sumą bank rzeczywiście mógłby głosować i względem jakiej grupy wierzycieli. Podstawą jest aktualny spis wierzytelności, zestawiony z dokumentami dłużnika oraz zastrzeżeniami wierzycieli. Sama tabela przeterminowanych faktur nie wystarczy, gdy nie zgadzają się kwoty, zabezpieczenia lub przyporządkowanie do grupy.
Roboczy arkusz dla największego wierzyciela powinien zawierać:
- Kwotę do głosowania, a nie tylko saldo księgowe: kwotę główną, właściwie uwzględnione należności uboczne i podstawę przyjętej sumy.
- Zakres objęcia układem i prawo głosu: czy cała wierzytelność jest objęta układem, czy zachodzi spór oraz czy przepisy nie wyłączają wierzyciela z głosowania, np. ze względu na powiązanie z dłużnikiem.
- Zabezpieczenie i grupę: czy wierzytelność ma zabezpieczenie na majątku dłużnika, jaka część znajduje pokrycie w wartości zabezpieczenia i w jakiej kategorii interesów zostanie oceniona.
- Trzy scenariusze: ważny głos za, ważny głos przeciw i brak ważnego głosu. W każdym osobno policzyć liczbę głosujących i sumę ich wierzytelności; przy grupach powtórzyć rachunek dla każdej grupy.
Tak powstaje mapa wpływu, a nie prognoza nastrojów. Można oznaczyć minimalne poparcie potrzebne od pozostałych wierzycieli, zobaczyć, czy nawet ich jednomyślność wystarczy, i ustalić, którego wierzyciela trzeba poprosić o wyjaśnienie salda lub stanowiska. Organizacja dokumentów, kart i kontaktu z wierzycielami to już szerszy temat — tam przydaje się osobny plan na głosy wierzycieli nad układem.
Czerwona flaga: ktoś ogłasza, że „największy wierzyciel kontroluje 40% głosów”, chociaż zna tylko 40% łącznego zadłużenia. Bez sprawdzenia spisu, prawa głosu i przewidywanego udziału pozostałych wierzycieli taka liczba nie odpowiada na pytanie o wynik.
Grupy i zabezpieczenia: kiedy zwykły rachunek nie wystarcza
Jeżeli wierzyciele głosują w grupach obejmujących różne kategorie interesów, zasadniczo w każdej grupie trzeba uzyskać większość ważnie głosujących osób oraz co najmniej dwie trzecie wartości ich wierzytelności. Duży wierzyciel może zatem przeważać w swojej grupie, choć nie dominuje w całym spisie. W pewnych kategoriach, między innymi przy wskazanych w ustawie wierzytelnościach zabezpieczonych w części znajdującej pokrycie w wartości zabezpieczenia, przepisy wymagają wyodrębnienia grup. Nie wolno dzielić wierzycieli dowolnie tylko po to, żeby zmienić wynik.
Prawo przewiduje też szczególną możliwość przyjęcia układu mimo braku wymaganej większości w niektórych grupach. Nie jest to automatyczne obejście sprzeciwu: art. 119 ust. 3–4 wiąże je między innymi z poparciem odpowiednich grup, co najmniej połową sumy wierzytelności głosujących przypadającą na głosy za i ochroną grup o wyższym stopniu zaspokojenia. Ocena wymaga ustalenia pozycji grup w hipotetycznej upadłości, a czasem również testu zaspokojenia. Nie można wyciągnąć z samego przykładu 40/20/20/20 wniosku, że taka ścieżka jest dostępna.
Nawet prawidłowo policzone i przyjęte głosami porozumienie podlega zatwierdzeniu przez sąd. Sprzeciwiający się wierzyciel może zgłaszać ustawowe zastrzeżenia, a sąd bada m.in. zgodność układu z prawem, możliwość jego wykonania i uzasadnione zarzuty dotyczące ochrony interesów wierzyciela. Wniosek dla dłużnika: jeśli duży wierzyciel ma zabezpieczenie albo znalazł się w odrębnej grupie, najpierw zbadaj jego pozycję prawną i ekonomiczną, dopiero potem rozważaj warianty większości.
Czerwone flagi: kiedy nie przyspieszać głosowania
Nie warto wysyłać kart tylko po to, żeby „zobaczyć, co się stanie”, jeśli nie uzgodniono sald albo nie wiadomo, ile wierzytelności największego podmiotu jest zabezpieczone. Błąd w kwocie lub grupie może całkowicie zmienić symulację. Równie ryzykowne jest założenie, że wierzyciel nie zagłosuje, bo dotąd nie odpowiadał na wiadomości. Jego ważny głos przeciw może pojawić się w przewidzianym trybie i terminie.
Sygnałem do zatrzymania pracy nad samym głosowaniem są także propozycje, których firma nie potrafi uzasadnić przepływami pieniężnymi. Jeżeli bank pyta, z czego zostanie spłacony po uwzględnieniu bieżących kosztów, problem może tkwić w treści układu, nie w sposobie rozmowy. Nie należy proponować nieformalnej dodatkowej korzyści tylko jednemu wierzycielowi ani budować sztucznej grupy dobranej pod jego spodziewany głos.
Praktyczny wniosek: brak pewnych danych o saldzie, zabezpieczeniu, sporności lub prawie głosu oznacza brak podstaw do wiarygodnej prognozy. Najpierw wyjaśnij te pozycje i sprawdź wykonalność warunków.
Decyzja przed głosowaniem: co zrobić krok po kroku
Po przeliczeniu wariantów dłużnik może wybrać właściwy następny ruch zamiast traktować każdą odmowę jako koniec restrukturyzacji.
- Ustal aktualny spis wierzytelności i udział największego wierzyciela w prawidłowo ustalonej wartości możliwych głosów, a nie tylko w sumie zadłużenia.
- Sprawdź prawo głosu, sporność, zabezpieczenie i przypisanie do grup; weryfikuj także reprezentację wierzyciela i ważność planowanych głosów.
- Przelicz za, przeciw oraz brak ważnego głosu przy realistycznym udziale pozostałych. Zapisz obie większości i — gdy są grupy — wyniki każdej z nich.
- Jeśli sprzeciw dużego wierzyciela blokuje zwykły próg, przygotuj rozmowę o konkretnym źródle spłaty, harmonogramie i tym, co wierzyciel otrzyma w porównaniu z realną alternatywą. Nie obiecuj poparcia ani wyniku sądowego.
- Jeśli zastrzeżenia są merytoryczne, wróć do warunków: propozycje układowe muszą być możliwe do wykonania i zgodne z pozycją poszczególnych grup. Jeśli nadal brakuje danych albo źródła spłaty, wstrzymaj głosowanie do wyjaśnienia tych kwestii.
Jeden duży wierzyciel jest więc ryzykiem, które można policzyć przed głosowaniem, a nie powodem do zgadywania wyniku. Decyzję o dalszych rozmowach, zmianie warunków lub wstrzymaniu głosowania opieraj na kwotach głosów, przepisach właściwych dla danego trybu i wykonalności układu.